Inspekcję na terenie całego kraju

Krótkie terminy realizacji

Zadzwoń! 721 800 125

Szacowanie szkód łowieckich dronem

WhatsApp Sky Agro tech
Facebook Sky Agro tech
Instagram Sky Agro tech
Logo Sky Agro Tech
Ekspercka analiza protokołu szacowania szkód łowieckich z widokiem uprawy, dokumentem, ortofotomapą i dronem Sky Agro Tech nad polem.

Protokół szacowania szkód łowieckich – najczęstsze błędy

Protokół szacowania szkód łowieckich jest jednym z najważniejszych dokumentów w całej procedurze dochodzenia odszkodowania. To w nim utrwala się ustalenia dotyczące gatunku zwierzyny, rodzaju uprawy, powierzchni uprawy, obszaru uszkodzonego, procentu zniszczenia, plonu oraz – przy szacowaniu ostatecznym – wysokości odszkodowania. Błąd wpisany do protokołu może później wpływać na wynik sprawy, termin odwołania, wysokość wypłaty albo ocenę wiarygodności stanowiska rolnika.

Czym jest protokół szacowania szkód łowieckich?

Protokół szacowania szkód łowieckich to dokument sporządzany w toku ustawowej procedury szacowania szkody w uprawach lub płodach rolnych. Prawo łowieckie przewiduje, że szacowanie szkody zasadniczo składa się z oględzin oraz szacowania ostatecznego. Wyjątkiem są m.in. szkody w płodach rolnych, szkody wyrządzone przez dziki na łąkach i pastwiskach oraz szkody powstałe i zgłoszone bezpośrednio przed sprzętem lub w jego trakcie – w takich przypadkach dokonuje się wyłącznie szacowania ostatecznego.1

W procedurze biorą udział członkowie zespołu wskazanego w ustawie: przedstawiciel wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego, przedstawiciel dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego oraz właściciel albo posiadacz gruntów rolnych, na których wystąpiła szkoda.2 Oznacza to, że protokół nie jest prywatną notatką jednej strony. Jest dokumentem z czynności, w której powinny zostać odnotowane konkretne ustalenia terenowe, dane pomiarowe i ewentualne zastrzeżenia.

Podczas oględzin ustala się m.in. gatunek zwierzyny, która wyrządziła szkodę, rodzaj, stan i jakość uprawy, obszar całej uprawy, szacunkowy obszar uprawy uszkodzonej oraz szacunkowy procent zniszczenia uprawy na uszkodzonym obszarze.3 Przy szacowaniu ostatecznym katalog ustaleń jest szerszy, ponieważ obejmuje również plon z 1 ha oraz wysokość odszkodowania.4

Dla rolnika najważniejsze jest to, że protokół porządkuje późniejszą ocenę sprawy. Jeżeli w protokole brakuje istotnych danych, jeżeli powierzchnia uszkodzona jest zaniżona, jeżeli nie opisano sposobu pomiaru albo nie wpisano zastrzeżeń, późniejsze wykazanie rzeczywistego zakresu szkody może być trudniejsze. Nie oznacza to, że każdy błąd zamyka drogę do dalszego działania, ale znacząco komplikuje spór.

W praktyce protokół powinien odpowiadać na trzy podstawowe pytania: co zostało uszkodzone, gdzie dokładnie wystąpiła szkoda i jak ustalono jej rozmiar. Jeżeli dokument nie pozwala odtworzyć sposobu dojścia do wyniku, staje się słaby dowodowo.

Dlaczego błędy w protokole mają znaczenie?

W szkodach łowieckich problem rzadko polega wyłącznie na tym, że w uprawie „widać zniszczenia”. Kluczowe jest przełożenie obserwacji terenowej na wartości wpisywane do protokołu: powierzchnię całej uprawy, obszar uszkodzony, procent zniszczenia, powierzchnię zredukowaną, plon oraz finalną kalkulację. To właśnie na tym etapie powstaje najwięcej sporów między rolnikiem a kołem łowieckim lub zarządcą obwodu.

Rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków szacowania szkód wskazuje, że obszar całej uprawy można ustalać różnymi metodami, m.in. przez pomiar tradycyjny, na podstawie danych ewidencyjnych, z użyciem GNSS, przy wykorzystaniu GIS oraz na podstawie zdjęć wykonanych z bezzałogowych statków powietrznych.5 To ważny przepis praktyczny, ponieważ pokazuje, że nowoczesne metody pomiaru – w tym dron, ortofotomapa i analiza GIS – mieszczą się w logice prawidłowego ustalania powierzchni.

Błąd w protokole może dotyczyć zarówno prawa, jak i metodyki. Błędem prawnym będzie np. pominięcie prawa do zastrzeżeń, brak wymaganego szkicu sytuacyjnego albo wadliwe potraktowanie terminu odwołania. Błędem metodycznym będzie np. uśrednienie szkody „na oko” bez realnego pomiaru, nieuwzględnienie rozproszonego charakteru uszkodzeń, pomylenie powierzchni uszkodzonej z powierzchnią zredukowaną albo przyjęcie plonu bez uzasadnienia.

Dlatego protokół szacowania szkód łowieckich nie powinien być traktowany jako formalność do szybkiego podpisania w terenie. To dokument, który może zdecydować o dalszym przebiegu sprawy, szczególnie gdy rolnik nie zgadza się z wynikiem szacowania, planuje odwołanie do nadleśniczego albo chce później wykazać, że szkoda została określona nierzetelnie.

Najczęstsze błędy w protokołach szkód łowieckich

1. Zbyt ogólne wskazanie miejsca szkody

Jednym z najczęstszych błędów jest opisanie miejsca szkody w sposób zbyt ogólny, np. przez podanie samej miejscowości, nazwy pola albo orientacyjnej lokalizacji. Tymczasem szkoda łowiecka powinna być powiązana z konkretnym gruntem, działką, obrębem, uprawą i rzeczywistym obszarem wystąpienia uszkodzeń.

Brak precyzyjnej lokalizacji utrudnia późniejszą weryfikację, czy protokół dotyczy całej uprawy, jednej działki, kilku działek, części pola czy kilku oddzielnych ognisk szkody. Ma to szczególne znaczenie w dużych gospodarstwach, przy rozdrobnionych parcelach oraz przy uprawach takich jak kukurydza, rzepak, zboża ozime, pszenżyto czy łąki, gdzie szkoda może występować punktowo, pasowo albo gniazdowo.

Dobrą praktyką jest posługiwanie się numerami działek ewidencyjnych, obrębem, szkicem sytuacyjnym, mapą poglądową, współrzędnymi GNSS albo materiałem z ortofotomapy. Jeżeli szkoda obejmuje kilka oddzielnych fragmentów pola, każdy z nich powinien być możliwy do zidentyfikowania.

2. Brak rozróżnienia między powierzchnią całej uprawy, powierzchnią uszkodzoną i powierzchnią zredukowaną

To jeden z najważniejszych błędów merytorycznych. Powierzchnia całej uprawy, obszar uprawy uszkodzonej i powierzchnia zredukowana nie oznaczają tego samego. Obszar całej uprawy to powierzchnia odniesienia. Obszar uszkodzony to fragment lub suma fragmentów, na których wystąpiła szkoda. Powierzchnia zredukowana powstaje dopiero po przemnożeniu obszaru uszkodzonego przez procent zniszczenia na tym obszarze.6

Błąd pojawia się wtedy, gdy procent zniszczenia jest odnoszony do całego pola bez wyjaśnienia, gdy obszar uszkodzony jest wpisywany jako powierzchnia zredukowana albo gdy przyjmuje się jeden procent dla całej uprawy mimo wyraźnie różnego natężenia uszkodzeń w poszczególnych częściach. W praktyce może to prowadzić zarówno do zaniżenia, jak i do zawyżenia wyniku.

Przy szkodach rozproszonych szczególnie ważne jest, aby nie zgubić drobnych, ale licznych fragmentów uszkodzeń. Ortofotomapa z nalotu dronem pozwala zobaczyć układ szkody w skali całej uprawy, a nie tylko z poziomu ścieżek przejazdowych lub wybranych punktów kontrolnych. Więcej na temat znaczenia tego pojęcia opisaliśmy w poradniku: powierzchnia zredukowana w szkodach łowieckich.

3. Szacowanie „na oko” bez wskazania metody pomiaru

W protokole często pojawiają się wartości powierzchni i procentu zniszczenia, ale bez wyjaśnienia, jak do nich doszło. Jeżeli wpisano wynik, ale nie wiadomo, czy oparto go na pomiarze taśmą, kołem pomiarowym, GNSS, GIS, danych ewidencyjnych czy analizie zdjęć z drona, dokument traci przejrzystość.

Rozporządzenie dopuszcza różne metody ustalania obszaru całej uprawy, w tym narzędzia pomiarowe, dane ewidencyjne, GNSS, GIS oraz zdjęcia z bezzałogowych statków powietrznych.5 Jeżeli więc użyto konkretnej metody, warto zadbać, aby została odnotowana albo przynajmniej aby istniała dokumentacja pozwalająca później ją wykazać.

Samo stwierdzenie, że szkoda ma „około” określoną powierzchnię, może być niewystarczające przy większych areałach. Dotyczy to szczególnie szkód w kukurydzy, rzepaku i zbożach, gdzie zniszczenia bywają częściowo ukryte w łanie, a różnica między oceną z ziemi i analizą z góry może być znacząca.

4. Nieprawidłowe ustalenie gatunku zwierzyny

Protokół powinien wskazywać gatunek zwierzyny, która wyrządziła szkodę. Rozporządzenie przewiduje, że gatunek ustala się na podstawie charakterystycznych śladów żerowania, tropów albo odchodów.7 W praktyce nie wystarczy ogólne stwierdzenie, że szkoda została spowodowana przez „zwierzynę”, jeżeli okoliczności pozwalają wskazać konkretny gatunek.

Błąd w rozpoznaniu gatunku może mieć znaczenie dla dalszej oceny sprawy. Inny charakter mają szkody powodowane przez dziki w kukurydzy lub na łąkach, inny przez jelenie w rzepaku, a jeszcze inny przez sarny lub daniele w młodych zasiewach. Różni się morfologia uszkodzeń, sposób żerowania, układ zniszczeń i typowe ślady w terenie.

Jeżeli w protokole wskazano gatunek bez uzasadnienia, a na gruncie widoczne były tropy, buchtowanie, ślady zgryzania, wygniecenia lub odchody, warto dopilnować, aby te elementy zostały odnotowane. W razie wątpliwości zastrzeżenie do protokołu powinno wskazywać, dlaczego rolnik nie zgadza się z przyjętą kwalifikacją.

5. Pominięcie stanu i jakości uprawy

Stan i jakość uprawy nie są dodatkiem opisowym bez znaczenia. Przy oględzinach ustala się rodzaj, stan i jakość uprawy, a przy szacowaniu ostatecznym również stan i jakość uprawy albo jakość płodu rolnego.3, 4 Rozporządzenie wskazuje, że stan uprawy oraz jakość uprawy ocenia się w pięciostopniowej skali, z uwzględnieniem m.in. zabiegów agrotechnicznych, anomalii rozwojowych, warunków środowiskowych i potencjalnych możliwości plonowania.8

Błędem jest więc lakoniczne wpisanie, że uprawa była „dobra” albo „średnia” bez jakiegokolwiek uzasadnienia, szczególnie gdy od tej oceny zależy później przyjęcie plonu, skala szkody albo argumentacja dotycząca zasad agrotechnicznych. Dobrze sporządzony protokół powinien pozwalać zrozumieć, dlaczego przyjęto taką, a nie inną ocenę.

W praktyce spory pojawiają się zwłaszcza wtedy, gdy uszkodzenia łowieckie nakładają się na inne czynniki: wymoknięcia, suszę, uszkodzenia mrozowe, choroby, zachwaszczenie albo nierównomierne wschody. Wtedy brak dokładnego opisu może prowadzić do niejasności, jaka część strat wynikała z bytowania zwierzyny, a jaka z innych przyczyn.

6. Brak szkicu sytuacyjnego uszkodzonej uprawy

Prawo łowieckie wymaga, aby protokół z oględzin oraz protokół szacowania ostatecznego zawierały szkic sytuacyjny uszkodzonej uprawy.9 W praktyce ten element bywa traktowany marginalnie, a czasem sprowadzany do bardzo uproszczonego rysunku, który nie pozwala odtworzyć faktycznego położenia szkody.

Szkic nie musi być dziełem kartograficznym, ale powinien spełniać funkcję dowodową. Ma pokazywać, gdzie znajduje się uszkodzona część uprawy, jak jest położona względem granic pola, dróg, rowów, lasu, miedz, cieków wodnych albo innych punktów orientacyjnych. Przy większych areałach warto posługiwać się mapą, wydrukiem ortofotomapy albo załącznikiem graficznym.

Brak czytelnego szkicu może być szczególnie problematyczny przy szkodach rozproszonych. Jeżeli uszkodzenia występują w kilku ogniskach, szkic powinien to pokazywać. W przeciwnym razie po kilku tygodniach może być trudno wykazać, czy protokół objął rzeczywisty zakres szkody.

7. Nieodnotowanie zastrzeżeń rolnika

To jeden z najpoważniejszych błędów praktycznych. Członkowie zespołu mają prawo wnieść zastrzeżenia do protokołu wraz z uzasadnieniem, a w protokole powinna znaleźć się informacja o braku zastrzeżeń albo o wniesionych zastrzeżeniach.10

Jeżeli rolnik nie zgadza się z powierzchnią szkody, procentem zniszczenia, przyjętym plonem, gatunkiem zwierzyny, opisem stanu uprawy, szkicem albo wysokością odszkodowania, powinien dopilnować, aby jego stanowisko znalazło się w protokole. Samo ustne stwierdzenie „nie zgadzam się” może później nie wystarczyć.

Zastrzeżenia powinny być konkretne. Zamiast ogólnego zdania „nie zgadzam się z protokołem”, lepiej wskazać, że rolnik kwestionuje np. powierzchnię uszkodzoną, brak pomiaru GNSS, pominięcie części pola, brak uwzględnienia szkód rozproszonych, przyjęcie zaniżonego plonu albo nieuwzględnienie widocznych śladów żerowania.

8. Podpisanie protokołu bez przeczytania całości

W terenie często pojawia się presja czasu. Strony stoją na polu, trzeba zakończyć czynność, pogoda się zmienia, sprzęt czeka, a dokument jest wypełniany szybko. To nie zmienia faktu, że protokół trzeba przeczytać przed podpisaniem.

Szczególną uwagę należy zwrócić na datę, osoby obecne, wskazanie uprawy, działki, powierzchnię całej uprawy, obszar uszkodzony, procent zniszczenia, plon, wysokość odszkodowania, szkic, informację o zastrzeżeniach i podpisy. Jeżeli którykolwiek z tych elementów budzi wątpliwości, należy je wyjaśnić przed podpisaniem albo wnieść zastrzeżenia.

Warto pamiętać, że odwołanie do nadleśniczego wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu oględzin albo protokołu szacowania ostatecznego.11 Data podpisania ma więc znaczenie nie tylko organizacyjne, ale również proceduralne.

9. Nieuwzględnienie szkód rozproszonych i ukrytych w łanie

Wiele szkód łowieckich nie tworzy jednego dużego, łatwego do obrysowania placu. Dotyczy to zwłaszcza kukurydzy, rzepaku, zbóż i trwałych użytków zielonych. Szkody mogą mieć charakter rozproszony, gniazdowy, pasowy albo punktowy. Z poziomu ziemi część uszkodzeń może być niewidoczna, szczególnie gdy łan jest wysoki lub gdy dostęp do pola jest ograniczony.

Błąd polega na tym, że oględziny obejmują wyłącznie fragment pola widoczny z drogi, miedzy albo ścieżki technologicznej. W takim modelu łatwo pominąć uszkodzenia położone w głębi uprawy. W efekcie protokół może wykazywać niższą powierzchnię uszkodzoną niż ta, która wynika z rzeczywistego obrazu pola.

Ortofotomapa z drona pozwala uporządkować ten problem, ponieważ pokazuje układ szkody w odniesieniu do całej uprawy. Jest to szczególnie ważne przy polach powyżej kilku lub kilkunastu hektarów, gdzie tradycyjne przejście piesze po wybranych fragmentach nie zawsze pozwala rzetelnie uchwycić całą strukturę uszkodzeń.

10. Błędne przyjęcie plonu z 1 ha

Przy szacowaniu ostatecznym ustala się plon z 1 ha.4 Rozporządzenie wskazuje, że plon z 1 ha ustala się na podstawie polowych prób wydajności przeprowadzanych w nieuszkodzonych częściach uprawy, a gdy nie można określić plonowania na podstawie takich prób – na podstawie średniej wartości plonowania z regionu powstania szkody, w oparciu o dane z wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego lub jednostki naukowej, z uwzględnieniem stanu i jakości uprawy.12

Błędem jest wpisanie plonu bez wyjaśnienia, skąd pochodzi przyjęta wartość. Jeżeli plon jest zaniżony, automatycznie obniża się rozmiar szkody i wysokość odszkodowania. Jeżeli plon jest zawyżony, protokół może być kwestionowany przez drugą stronę. W obu sytuacjach brak uzasadnienia osłabia dokument.

W praktyce warto zadbać, aby w protokole lub załącznikach znalazły się informacje o podstawie przyjętego plonu: próbach polowych, danych regionalnych, stanie uprawy, fazie rozwojowej, typie gleby, przebiegu pogody i realnym potencjale plonowania danej plantacji.

11. Pomijanie dokumentacji zdjęciowej i materiałów pomocniczych

Ustawa wymaga szkicu sytuacyjnego, ale w praktyce warto gromadzić również dokumentację zdjęciową, mapy, ortofotomapy, zrzuty z systemów GIS, współrzędne punktów i własne notatki terenowe. Materiały te nie zastępują protokołu, ale mogą ułatwić wyjaśnienie sporu i wykazać, że część ustaleń protokołu była niepełna.

Dokumentacja powinna być wykonana możliwie szybko, zanim uprawa zostanie zebrana, zniszczenia zarosną, warunki pogodowe zmienią obraz pola albo zwierzyna spowoduje kolejne szkody. Przy dużych areałach szczególnie przydatna jest ekspertyza z nalotu dronem, ponieważ tworzy materiał przestrzenny możliwy do zestawienia z danymi działek i rzeczywistym przebiegiem szkody.

12. Mylenie protokołu z niezależną ekspertyzą

Protokół szacowania szkód łowieckich jest dokumentem powstającym w ustawowej procedurze. Niezależna ekspertyza z nalotu dronem ma inną funkcję: porządkuje materiał dowodowy, pokazuje rzeczywistą powierzchnię uszkodzeń, dokumentuje układ szkody i pozwala zweryfikować, czy ustalenia terenowe są zgodne z obrazem całej uprawy.

Sky Agro Tech nie zastępuje koła łowieckiego ani zespołu szacującego w sporządzaniu protokołu. Nasza rola polega na przygotowaniu niezależnej ekspertyzy opartej na nalocie, ortofotomapie, analizie przestrzennej i inspekcji naziemnej. Taki materiał może wspierać rolnika, pełnomocnika, kancelarię albo inną stronę analizującą prawidłowość szacowania.

Jeżeli potrzebujesz technicznego i przestrzennego udokumentowania szkody, sprawdź usługę: szacowanie szkód łowieckich dronem.

Zastrzeżenia do protokołu – dlaczego nie wolno ich pomijać?

Zastrzeżenia do protokołu są jednym z najważniejszych narzędzi ochrony interesu rolnika. Jeżeli protokół zawiera błędne dane albo pomija ważne okoliczności, zastrzeżenia pozwalają od razu wskazać, z czym strona się nie zgadza i dlaczego.

W praktyce zastrzeżenia powinny być rzeczowe, krótkie i konkretne. Dobrze jest odnieść je do określonego punktu protokołu. Przykładowo: „Wnoszę zastrzeżenia do ustalonej powierzchni uszkodzonej, ponieważ oględziny nie objęły centralnej części pola, gdzie widoczne są dodatkowe ogniska szkody”; „Wnoszę zastrzeżenia do przyjętego procentu zniszczenia, ponieważ nie wykonano prób w kilku częściach uszkodzonego obszaru”; „Wnoszę zastrzeżenia do szkicu sytuacyjnego, ponieważ nie obejmuje wszystkich fragmentów uszkodzonej uprawy”.

Brak zastrzeżeń nie zawsze oznacza, że dalsze działanie jest niemożliwe, ale może utrudnić argumentację. Jeżeli strona była obecna przy szacowaniu, widziała wpisywane dane i podpisała dokument bez uwag, druga strona może później twierdzić, że ustalenia nie były kwestionowane w czasie czynności.

W sprawach spornych warto działać równolegle: zadbać o wpisanie zastrzeżeń, wykonać dokumentację zdjęciową, zamówić niezależną ekspertyzę z nalotu, zebrać dane działek i dopilnować terminu odwołania. Odwołanie do nadleśniczego wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu.11

Jak ekspertyza z nalotu dronem pomaga przy protokole?

Największą przewagą nalotu dronem jest możliwość zobaczenia całej uprawy z góry, a nie tylko tych fragmentów, które są dostępne z ziemi. W szkodach łowieckich ma to duże znaczenie, ponieważ zniszczenia często nie układają się równomiernie. Dziki mogą powodować buchtowania i punktowe uszkodzenia na łąkach, jelenie i daniele mogą tworzyć rozległe wygniecenia lub ślady żerowania w rzepaku, a w kukurydzy część szkód może pozostawać ukryta w wysokim łanie.

Ekspertyza z nalotu dronem może pomóc w kilku obszarach. Po pierwsze, pozwala zweryfikować powierzchnię całej uprawy oraz granice pola. Po drugie, pokazuje rozmieszczenie uszkodzeń. Po trzecie, umożliwia obliczenie obszaru uszkodzonego i udziału szkody w całej uprawie. Po czwarte, pozwala przygotować materiał graficzny, który może zostać wykorzystany przy analizie protokołu, zastrzeżeniach lub dalszych działaniach.

Rozporządzenie wprost wymienia zdjęcia wykonane z bezzałogowych statków powietrznych jako jedną z metod możliwych do wykorzystania przy ustalaniu obszaru całej uprawy, a przy pomiarze uszkodzonych części uprawy odsyła do metod obejmujących m.in. GNSS, GIS i zdjęcia z dronów.5, 13 Oznacza to, że nalot dronem nie jest dodatkiem marketingowym, lecz narzędziem zgodnym z nowoczesnym, przestrzennym podejściem do dokumentowania szkód.

Należy jednak jasno odróżnić dwie rzeczy. Ekspertyza z nalotu nie jest protokołem ustawowym i nie zastępuje czynności zespołu szacującego. Jest natomiast niezależnym materiałem technicznym, który może pokazać, czy ustalenia wpisane do protokołu są zgodne z rzeczywistym obrazem uprawy. To szczególnie ważne wtedy, gdy protokół jest ogólny, nie zawiera dokładnego szkicu albo nie obejmuje wszystkich uszkodzonych fragmentów pola.

Masz wątpliwości co do protokołu szacowania szkody?

Jeżeli protokół nie odzwierciedla rzeczywistego zakresu szkody, warto szybko zabezpieczyć materiał z pola. Sky Agro Tech wykonuje ekspertyzy z nalotu dronem, obejmujące ortofotomapę, analizę powierzchni uszkodzeń, procent zniszczeń oraz weryfikację terenową. Zadzwoń: 721 800 125 lub sprawdź szczegóły usługi: szacowanie szkód łowieckich dronem.

Praktyczna checklista przed podpisaniem protokołu

Przed podpisaniem protokołu warto sprawdzić, czy dokument zawiera wszystkie elementy, które pozwalają później odtworzyć przebieg szacowania i sposób ustalenia szkody. Szczególną uwagę należy zwrócić na:

  • czy prawidłowo wskazano osoby biorące udział w oględzinach lub szacowaniu ostatecznym;
  • czy wpisano datę sporządzenia protokołu oraz datę dokonania czynności;
  • czy poprawnie określono lokalizację szkody, działki, obręb i uprawę;
  • czy wskazano gatunek zwierzyny oraz podstawę jego rozpoznania;
  • czy opisano stan i jakość uprawy w sposób uzasadniony;
  • czy prawidłowo rozróżniono powierzchnię całej uprawy, obszar uszkodzony i procent zniszczenia;
  • czy można ustalić, jaką metodą dokonano pomiaru powierzchni;
  • czy szkic sytuacyjny jest czytelny i obejmuje wszystkie uszkodzone fragmenty;
  • czy przy szacowaniu ostatecznym wskazano plon z 1 ha i podstawę jego przyjęcia;
  • czy wpisano zastrzeżenia, jeżeli rolnik nie zgadza się z ustaleniami;
  • czy każda strona otrzymała egzemplarz protokołu;
  • czy rolnik zna termin na wniesienie odwołania.

Jeżeli którykolwiek z tych elementów budzi wątpliwości, nie należy odkładać reakcji. Szkody łowieckie są sprawami silnie zależnymi od czasu. Uprawa rośnie, dojrzewa albo zostaje zebrana, a ślady żerowania mogą zostać zatarte. Dlatego dokumentację najlepiej zabezpieczyć możliwie szybko.

Protokół a odwołanie do nadleśniczego

Jeżeli rolnik albo dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego nie zgadza się z protokołem, Prawo łowieckie przewiduje odwołanie do właściwego nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe. Termin wynosi 7 dni od dnia podpisania protokołu oględzin albo protokołu szacowania ostatecznego.11

Po wniesieniu odwołania nadleśniczy dokonuje odpowiednio oględzin albo szacowania ostatecznego, niezwłocznie, nie później niż w terminie 7 dni od dnia otrzymania odwołania. W czynnościach mogą brać udział członkowie zespołu, a na pisemny wniosek członka zespołu również przedstawiciel właściwej izby rolniczej.14

To oznacza, że odwołanie powinno być przygotowane rzeczowo. Najlepiej, gdy wskazuje konkretne błędy protokołu: błędną powierzchnię uszkodzoną, pominięcie części pola, zaniżony procent zniszczenia, błędny plon, brak szkicu, nieprawidłowe rozpoznanie gatunku albo niepełną dokumentację. Niezależna ekspertyza z nalotu dronem może być w takim przypadku mocnym materiałem porządkującym argumenty.

Najważniejszy wniosek praktyczny

Protokół szacowania szkód łowieckich jest dokumentem, który trzeba czytać technicznie, prawnie i praktycznie. Nie wystarczy sprawdzić, czy wpisano kwotę odszkodowania. Trzeba zrozumieć, jak do tej kwoty doszło: jak ustalono powierzchnię, jak określono procent zniszczenia, jak przyjęto plon, czy opisano gatunek zwierzyny, czy wykonano szkic i czy uwzględniono zastrzeżenia.

Najczęstsze błędy nie zawsze wyglądają spektakularnie. Czasem jest to brak jednej mapy, brak konkretnej metody pomiaru, zbyt ogólny szkic, pominięcie kilku ognisk szkody albo niewpisanie zastrzeżeń. W praktyce właśnie takie szczegóły decydują o tym, czy dokument będzie rzetelny i czy da się go skutecznie zweryfikować.

Jeżeli szkoda jest duża, rozproszona, sporna albo dotyczy uprawy o wysokiej wartości, warto zadbać o niezależne udokumentowanie pola. Ekspertyza z nalotu dronem nie zastępuje protokołu, ale może pokazać to, czego często nie widać z ziemi: rzeczywisty układ szkody, jej rozmieszczenie i relację do całej powierzchni uprawy.

FAQ – protokół szacowania szkód łowieckich

Czy protokół szacowania szkód łowieckich trzeba podpisać?

Protokół podpisują osoby biorące udział w czynności. Jeżeli rolnik nie zgadza się z ustaleniami, powinien zadbać o wpisanie konkretnych zastrzeżeń do protokołu. Podpisanie dokumentu bez uwag może później utrudnić wykazanie, że ustalenia były kwestionowane.

Ile jest czasu na odwołanie od protokołu?

Odwołanie do właściwego nadleśniczego wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu oględzin albo protokołu szacowania ostatecznego. Termin ten wynika z Prawa łowieckiego i ma duże znaczenie praktyczne.

Czy dron może być wykorzystany przy szacowaniu szkód łowieckich?

Tak. Rozporządzenie wskazuje zdjęcia wykonane z bezzałogowych statków powietrznych jako jedną z metod możliwych do wykorzystania przy ustalaniu obszaru całej uprawy. Nalot dronem i ortofotomapa są szczególnie przydatne przy dużych areałach i szkodach rozproszonych.

Czy ekspertyza z nalotu zastępuje protokół koła łowieckiego?

Nie. Protokół jest dokumentem ustawowej procedury szacowania. Ekspertyza z nalotu dronem jest niezależnym materiałem technicznym, który może wspierać ocenę prawidłowości protokołu, wykazać rzeczywistą powierzchnię szkody i uporządkować dokumentację.

Co zrobić, gdy w protokole pominięto część szkody?

Należy wnieść zastrzeżenia do protokołu, wskazując konkretnie, które fragmenty pola pominięto. Warto równolegle wykonać dokumentację zdjęciową, zebrać dane działek i rozważyć ekspertyzę z nalotu dronem, szczególnie gdy szkoda jest rozproszona.

Czy warto robić zdjęcia podczas szacowania?

Tak. Zdjęcia, nagrania, współrzędne punktów, mapy i ortofotomapy pomagają później odtworzyć rzeczywisty przebieg szkody. Taka dokumentacja nie zastępuje protokołu, ale może być bardzo pomocna przy zastrzeżeniach i odwołaniu.

Jakie błędy w protokole są najgroźniejsze dla rolnika?

Najczęściej problematyczne są: zaniżona powierzchnia uszkodzona, błędny procent zniszczenia, brak szkicu, brak zastrzeżeń, nieuzasadniony plon, błędne rozpoznanie gatunku zwierzyny oraz ogólny opis szkody bez wskazania metody pomiaru.

1 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46 ust. 6–7, tekst jednolity: Dz.U. 2025 poz. 539 z późn. zm.

2 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46 ust. 2.

3 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46a ust. 1.

4 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46c ust. 1.

5 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r. w sprawie szczegółowych warunków szacowania szkód w uprawach i płodach rolnych, § 3 ust. 6.

6 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 14.

7 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 1.

8 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 3–5.

9 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46a ust. 4 pkt 4 oraz art. 46c ust. 5 pkt 4.

10 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46a ust. 5 oraz art. 46c ust. 6.

11 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46d ust. 1.

12 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 13.

13 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 8.

14 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46d ust. 2–6.

Szacowanie szkód łowieckich dronem

WhatsApp Sky Agro Tech
Facebook Sky Agro Tech
Instagram Sky Agro Tech

 - Precyzyjne usługi dronami

© 2026 Sky Agro Tech