©
Lider nowoczesnego szacowania szkód łowieckich
Protokół szacowania szkód łowieckich jest jednym z najważniejszych dokumentów w całej procedurze dochodzenia odszkodowania. To w odpowiednim protokole utrwala się ustalenia dotyczące gatunku zwierzyny, rodzaju uprawy, powierzchni uprawy i zakresu zniszczenia. Protokół oględzin zawiera dane szacunkowe o uszkodzeniach, natomiast protokół szacowania ostatecznego obejmuje również plon z 1 ha oraz wysokość odszkodowania. Nieprawidłowość w protokole może wpływać na ocenę materiału dowodowego i wysokość odszkodowania, ale nie każda rozbieżność oznacza naruszenie przepisów ani automatyczną nieważność dokumentu.
Spis treści
Czym jest protokół szacowania szkód łowieckich? Protokół oględzin, szacowania ostatecznego i odwołania – różnice Dlaczego błędy w protokole mają znaczenie? Najczęstsze błędy w protokołach szkód łowieckich Kontrola ceny, kosztów i końcowego wyniku Co jest faktem, co pomiarem, a co oceną prawną? Zastrzeżenia do protokołu – dlaczego nie wolno ich pomijać? Jak ekspertyza z nalotu dronem pomaga przy protokole? Praktyczna checklista przed podpisaniem protokołu FAQProtokół szacowania szkód łowieckich to dokument sporządzany w toku ustawowej procedury szacowania szkody w uprawach lub płodach rolnych. Prawo łowieckie przewiduje, że szacowanie szkody zasadniczo składa się z oględzin oraz szacowania ostatecznego. Wyjątkiem są m.in. szkody w płodach rolnych, szkody wyrządzone przez dziki na łąkach i pastwiskach oraz szkody powstałe i zgłoszone bezpośrednio przed sprzętem lub w jego trakcie – w takich przypadkach dokonuje się wyłącznie szacowania ostatecznego.1
W procedurze biorą udział członkowie zespołu wskazanego w ustawie: przedstawiciel wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego, przedstawiciel dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego oraz właściciel albo posiadacz gruntów rolnych, na których wystąpiła szkoda.2 Oznacza to, że protokół nie jest prywatną notatką jednej strony. Jest dokumentem z czynności, w której powinny zostać odnotowane konkretne ustalenia terenowe, dane pomiarowe i ewentualne zastrzeżenia.
Podczas oględzin ustala się m.in. gatunek zwierzyny, która wyrządziła szkodę, rodzaj, stan i jakość uprawy, obszar całej uprawy, szacunkowy obszar uprawy uszkodzonej oraz szacunkowy procent zniszczenia uprawy na uszkodzonym obszarze.3 Przy szacowaniu ostatecznym katalog ustaleń jest szerszy, ponieważ obejmuje również plon z 1 ha oraz wysokość odszkodowania.4
Dla rolnika najważniejsze jest to, że protokół porządkuje późniejszą ocenę sprawy, a wymagany zakres ustaleń zależy od etapu szacowania. Jeżeli w protokole brakuje danych wymaganych na danym etapie, powierzchnia uszkodzona została błędnie ustalona albo nie odnotowano zastrzeżeń, późniejsze wykazanie rzeczywistego zakresu szkody może być trudniejsze. Nie oznacza to, że każde uchybienie zamyka drogę do dalszego działania lub automatycznie podważa ważność dokumentu, lecz niejasności mogą komplikować spór.
W praktyce protokół powinien odpowiadać na trzy podstawowe pytania: co zostało uszkodzone, gdzie dokładnie wystąpiła szkoda i jak ustalono jej rozmiar. Jeżeli dokument i towarzyszące mu materiały nie pozwalają odtworzyć sposobu dojścia do wyniku, może to utrudniać jego techniczną weryfikację; ocena skutków prawnych zależy od okoliczności.
Protokół oględzin szkody łowieckiej powstaje po pierwszym etapie szacowania. Zawiera ustalenia dotyczące m.in. gatunku zwierzyny, rodzaju, stanu i jakości uprawy, obszaru całej uprawy oraz szacunkowego obszaru uszkodzonego i szacunkowego procentu zniszczenia. Nie jest protokołem końcowego wyliczenia odszkodowania. Wynika to z art. 46a ust. 1 i 4 Prawa łowieckiego.3
Protokół szacowania ostatecznego sporządza się po ustaleniu rzeczywistego obszaru uszkodzonego, procentu zniszczenia, plonu z 1 ha i wysokości odszkodowania, z uwzględnieniem pozostałych elementów wskazanych w art. 46c ust. 1. To właśnie na tym etapie szczególnie istotna jest możliwość odtworzenia pomiarów, prób polowych i założeń kalkulacji.4
Protokół sporządzony po odwołaniu dokumentuje oględziny albo szacowanie ostateczne przeprowadzone przez nadleśniczego lub jego przedstawiciela w podstawowym trybie odwoławczym. Zgodnie z art. 46d ust. 8 nie zawiera informacji o wysokości odszkodowania; kwotę ustala następnie nadleśniczy w decyzji, na podstawie art. 46e. Protokół i decyzja są więc odrębnymi dokumentami. W szczególnych sytuacjach ustawowych, m.in. z art. 46f, właściwy może być inny organ Lasów Państwowych.16
Rozporządzenie przewiduje także osobne formularze dla szkód, za które odpowiada Skarb Państwa, oraz dla czynności przeprowadzanych po odwołaniu. Zobacz urzędowe wzory protokołów i dokumenty do pobrania. Szczegółową kolejność zgłoszenia i czynności wyjaśnia odrębny poradnik: jak zgłosić szkodę łowiecką krok po kroku.16
W szkodach łowieckich problem rzadko polega wyłącznie na tym, że w uprawie „widać zniszczenia”. Kluczowe jest przełożenie obserwacji terenowej na wartości wpisywane do protokołu: powierzchnię całej uprawy, obszar uszkodzony, procent zniszczenia, powierzchnię zredukowaną, plon oraz finalną kalkulację. To właśnie na tym etapie powstaje najwięcej sporów między rolnikiem a kołem łowieckim lub zarządcą obwodu.
Rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków szacowania szkód wskazuje, że obszar całej uprawy można ustalać różnymi metodami, m.in. przez pomiar tradycyjny, na podstawie danych ewidencyjnych, z użyciem GNSS, przy wykorzystaniu GIS oraz na podstawie zdjęć wykonanych z bezzałogowych statków powietrznych.5 To ważny przepis praktyczny, ponieważ pokazuje, że nowoczesne metody pomiaru – w tym dron, ortofotomapa i analiza GIS – mieszczą się w logice prawidłowego ustalania powierzchni.
Błąd w protokole może dotyczyć zarówno prawa, jak i metodyki. Problem o charakterze prawnym może dotyczyć np. nieuwzględnienia prawa do zgłoszenia zastrzeżeń, braku wymaganego szkicu sytuacyjnego albo błędnego poinformowania o trybie odwoławczym. Problem metodyczny może polegać na pominięciu części uszkodzeń, pomyleniu obszaru uszkodzonego z powierzchnią zredukowaną albo przyjęciu wyniku bez możliwości jego odtworzenia. Trzeba jednak odróżnić orientacyjne ustalenia podczas oględzin od pomiarów wymaganych przy szacowaniu ostatecznym.17
Dlatego protokół szacowania szkód łowieckich nie powinien być traktowany jako formalność do szybkiego podpisania w terenie. To dokument, który może zdecydować o dalszym przebiegu sprawy, szczególnie gdy rolnik nie zgadza się z wynikiem szacowania, planuje odwołanie do nadleśniczego albo chce później wykazać, że szkoda została określona nierzetelnie.
Jednym z najczęstszych błędów jest opisanie miejsca szkody w sposób zbyt ogólny, np. przez podanie samej miejscowości, nazwy pola albo orientacyjnej lokalizacji. Tymczasem szkoda łowiecka powinna być powiązana z konkretnym gruntem, działką, obrębem, uprawą i rzeczywistym obszarem wystąpienia uszkodzeń.
Brak precyzyjnej lokalizacji utrudnia późniejszą weryfikację, czy protokół dotyczy całej uprawy, jednej działki, kilku działek, części pola czy kilku oddzielnych ognisk szkody. Ma to szczególne znaczenie w dużych gospodarstwach, przy rozdrobnionych parcelach oraz przy uprawach takich jak kukurydza, rzepak, zboża ozime, pszenżyto czy łąki, gdzie szkoda może występować punktowo, pasowo albo gniazdowo.
Dobrą praktyką jest posługiwanie się numerami działek ewidencyjnych, obrębem, szkicem sytuacyjnym, mapą poglądową, współrzędnymi GNSS albo materiałem z ortofotomapy. Nie każdy z tych elementów jest odrębnym obowiązkowym polem ustawowym protokołu; jego przydatność należy oceniać w świetle wymaganej identyfikowalności szkody. Jeżeli szkoda obejmuje kilka oddzielnych fragmentów pola, każdy z nich powinien być możliwy do zidentyfikowania.
To jeden z najważniejszych błędów merytorycznych. Powierzchnia całej uprawy, obszar uprawy uszkodzonej i powierzchnia zredukowana nie oznaczają tego samego. Obszar całej uprawy to powierzchnia odniesienia. Obszar uszkodzony to fragment lub suma fragmentów, na których wystąpiła szkoda. Powierzchnia zredukowana powstaje przez pomnożenie obszaru uszkodzonego przez procent zniszczenia wyrażony jako ułamek, np. 25% jako 0,25.6
Rozbieżność wymaga sprawdzenia, gdy procent zniszczenia jest odnoszony do całego pola bez wyjaśnienia, obszar uszkodzony zostaje pomylony z powierzchnią zredukowaną albo przyjęty uśredniony procent nie odpowiada dokumentacji uszkodzonych części uprawy. Rozporządzenie przewiduje ustalanie procentu zniszczenia na podstawie relacji liczby roślin uszkodzonych do obsady roślin, z uwzględnieniem prób w nieuszkodzonej części uprawy; dla upraw o rzadkiej obsadzie dopuszcza próby rzędowe.17 W praktyce może to prowadzić zarówno do zaniżenia, jak i do zawyżenia wyniku.
Przy szkodach rozproszonych szczególnie ważne jest, aby nie zgubić drobnych, ale licznych fragmentów uszkodzeń. Ortofotomapa z nalotu dronem pomaga zobaczyć przestrzenny układ widocznych z góry uszkodzeń w skali całej uprawy. Uszkodzenia zasłonięte przez wysoki lub zwarty łan mogą wymagać dodatkowej inspekcji naziemnej. Więcej na temat znaczenia tego pojęcia opisaliśmy w poradniku: powierzchnia zredukowana w szkodach łowieckich.
Podczas oględzin przepisy pozwalają orientacyjnie określić szacunkowy obszar uszkodzony i szacunkowy procent zniszczenia na podstawie wizji lokalnej (§ 3 ust. 7 i 9). Natomiast przy szacowaniu ostatecznym obszar uszkodzony ustala się przez pomiar uszkodzonych części uprawy i zsumowanie ich powierzchni (§ 3 ust. 8), a procent zniszczenia według zasad § 3 ust. 10. Oceny z tych etapów nie należy utożsamiać.17
Rozporządzenie dopuszcza różne metody ustalania obszaru całej uprawy, w tym pomiary terenowe, dane ewidencyjne, GNSS, GIS i zdjęcia z bezzałogowych statków powietrznych. Natomiast przy pomiarze uszkodzonych części uprawy § 3 ust. 8 odsyła do pomiarów terenowych, GNSS, GIS i zdjęć z drona; nie wymienia w tym odesłaniu samego pola powierzchni działki z ewidencji gruntów. Dobrą praktyką jest zapisanie użytej metody i zachowanie danych źródłowych.513
Samo stwierdzenie, że szkoda ma „około” określoną powierzchnię, nie przesądza o błędzie w protokole oględzin, ale wymaga szczególnej kontroli, jeżeli jest przedstawiane jako wynik szacowania ostatecznego. Dotyczy to szczególnie szkód w kukurydzy, rzepaku i zbożach, gdzie zniszczenia bywają częściowo ukryte w łanie, a różnica między oceną z ziemi i analizą z góry może być znacząca.
Protokół powinien wskazywać gatunek zwierzyny, która wyrządziła szkodę. Rozporządzenie przewiduje, że gatunek ustala się na podstawie charakterystycznych śladów żerowania, tropów albo odchodów.7 W praktyce nie wystarczy ogólne stwierdzenie, że szkoda została spowodowana przez „zwierzynę”, jeżeli okoliczności pozwalają wskazać konkretny gatunek.
Błąd w rozpoznaniu gatunku może mieć znaczenie dla dalszej oceny sprawy. Inny charakter mają szkody powodowane przez dziki w kukurydzy lub na łąkach, inny przez jelenie w rzepaku, a jeszcze inny przez sarny lub daniele w młodych zasiewach. Różni się morfologia uszkodzeń, sposób żerowania, układ zniszczeń i typowe ślady w terenie.
Jeżeli w protokole wskazano gatunek bez uzasadnienia, a na gruncie widoczne były tropy, buchtowanie, ślady zgryzania, wygniecenia lub odchody, warto dopilnować, aby te elementy zostały odnotowane. W razie wątpliwości zastrzeżenie do protokołu powinno wskazywać, dlaczego rolnik nie zgadza się z przyjętą kwalifikacją.
Stan i jakość uprawy nie są dodatkiem opisowym bez znaczenia. Przy oględzinach ustala się rodzaj, stan i jakość uprawy, a przy szacowaniu ostatecznym również stan i jakość uprawy albo jakość płodu rolnego.3, 4 Rozporządzenie wskazuje, że stan uprawy oraz jakość uprawy ocenia się w pięciostopniowej skali, z uwzględnieniem m.in. zabiegów agrotechnicznych, anomalii rozwojowych, warunków środowiskowych i potencjalnych możliwości plonowania.8
Warto zakwestionować lakoniczne wpisanie, że uprawa była „dobra” albo „średnia”, jeżeli brak materiału pozwalającego ocenić zasadność tej klasyfikacji, szczególnie gdy ma ona znaczenie przy ustalaniu plonu lub rozróżnianiu przyczyn uszkodzeń. Dobrze sporządzony protokół powinien pozwalać zrozumieć, dlaczego przyjęto taką, a nie inną ocenę.
W praktyce spory pojawiają się zwłaszcza wtedy, gdy uszkodzenia łowieckie nakładają się na inne czynniki: wymoknięcia, suszę, uszkodzenia mrozowe, choroby, zachwaszczenie albo nierównomierne wschody. Wtedy brak dokładnego opisu może prowadzić do niejasności, jaka część strat wynikała z bytowania zwierzyny, a jaka z innych przyczyn.
Prawo łowieckie wymaga, aby protokół z oględzin oraz protokół szacowania ostatecznego zawierały szkic sytuacyjny uszkodzonej uprawy.9 W praktyce ten element bywa traktowany marginalnie, a czasem sprowadzany do bardzo uproszczonego rysunku, który nie pozwala odtworzyć faktycznego położenia szkody.
Szkic nie musi być opracowaniem kartograficznym, ale powinien umożliwiać zorientowanie się, gdzie wystąpiła szkoda. Ma pokazywać, gdzie znajduje się uszkodzona część uprawy, jak jest położona względem granic pola, dróg, rowów, lasu, miedz, cieków wodnych albo innych punktów orientacyjnych. Przy większych areałach warto posługiwać się mapą, wydrukiem ortofotomapy albo załącznikiem graficznym.
Brak czytelnego szkicu może być szczególnie problematyczny przy szkodach rozproszonych. Jeżeli uszkodzenia występują w kilku ogniskach, szkic powinien to pokazywać. W przeciwnym razie po kilku tygodniach może być trudno wykazać, czy protokół objął rzeczywisty zakres szkody.
To jeden z najpoważniejszych błędów praktycznych. Członkowie zespołu mają prawo wnieść zastrzeżenia do protokołu wraz z uzasadnieniem, a w protokole powinna znaleźć się informacja o braku zastrzeżeń albo o wniesionych zastrzeżeniach.10
Jeżeli rolnik nie zgadza się z powierzchnią szkody, procentem zniszczenia, przyjętym plonem, gatunkiem zwierzyny, opisem stanu uprawy, szkicem albo wysokością odszkodowania, powinien dopilnować, aby jego stanowisko znalazło się w protokole. Samo ustne stwierdzenie „nie zgadzam się” może później nie wystarczyć.
Zastrzeżenia powinny być konkretne. Zamiast ogólnego zdania „nie zgadzam się z protokołem”, lepiej wskazać, że rolnik kwestionuje np. powierzchnię uszkodzoną, brak pomiaru GNSS, pominięcie części pola, brak uwzględnienia szkód rozproszonych, przyjęcie zaniżonego plonu albo nieuwzględnienie widocznych śladów żerowania.
W terenie często pojawia się presja czasu. Strony stoją na polu, trzeba zakończyć czynność, pogoda się zmienia, sprzęt czeka, a dokument jest wypełniany szybko. To nie zmienia faktu, że protokół trzeba przeczytać przed podpisaniem.
Szczególną uwagę należy zwrócić na datę, osoby obecne, wskazanie uprawy, działki, powierzchnię całej uprawy, obszar uszkodzony, procent zniszczenia, plon, wysokość odszkodowania, szkic, informację o zastrzeżeniach i podpisy. Jeżeli którykolwiek z tych elementów budzi wątpliwości, należy je wyjaśnić przed podpisaniem albo wnieść zastrzeżenia.
W podstawowym trybie ustawowym odwołanie do właściwego nadleśniczego wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu oględzin albo protokołu szacowania ostatecznego.11 Data podpisania ma więc znaczenie nie tylko organizacyjne, ale również proceduralne.
Wiele szkód łowieckich nie tworzy jednego dużego, łatwego do obrysowania placu. Dotyczy to zwłaszcza kukurydzy, rzepaku, zbóż i trwałych użytków zielonych. Szkody mogą mieć charakter rozproszony, gniazdowy, pasowy albo punktowy. Z poziomu ziemi część uszkodzeń może być niewidoczna, szczególnie gdy łan jest wysoki lub gdy dostęp do pola jest ograniczony.
Błąd polega na tym, że oględziny obejmują wyłącznie fragment pola widoczny z drogi, miedzy albo ścieżki technologicznej. W takim modelu łatwo pominąć uszkodzenia położone w głębi uprawy. W efekcie protokół może wykazywać niższą powierzchnię uszkodzoną niż ta, która wynika z rzeczywistego obrazu pola.
Ortofotomapa z drona pomaga uporządkować ten problem, ponieważ pokazuje widoczny z góry układ szkody w odniesieniu do całej uprawy; fragmenty przysłonięte przez łan i rozpoznanie przyczyny zniszczeń wymagają kontroli naziemnej. Jest to szczególnie ważne przy polach powyżej kilku lub kilkunastu hektarów, gdzie tradycyjne przejście piesze po wybranych fragmentach nie zawsze pozwala rzetelnie uchwycić całą strukturę uszkodzeń.
Przy szacowaniu ostatecznym ustala się plon z 1 ha.4 Rozporządzenie wskazuje, że plon z 1 ha ustala się na podstawie polowych prób wydajności przeprowadzanych w nieuszkodzonych częściach uprawy, a gdy nie można określić plonowania na podstawie takich prób – na podstawie średniej wartości plonowania z regionu powstania szkody, w oparciu o dane z wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego lub jednostki naukowej, z uwzględnieniem stanu i jakości uprawy.12
Błędem jest wpisanie plonu bez wyjaśnienia, skąd pochodzi przyjęta wartość. Jeżeli przyjęty plon jest zaniżony, przy pozostałych niezmienionych założeniach prowadzi to do zaniżenia obliczonego rozmiaru szkody; analogicznie zawyżenie plonu może zawyżyć wyliczenie. Każda taka rozbieżność wymaga jednak sprawdzenia podstaw przyjętej wartości. W obu sytuacjach brak uzasadnienia osłabia dokument.
W praktyce warto zadbać, aby w protokole lub załącznikach znalazły się informacje o podstawie przyjętego plonu: próbach polowych, danych regionalnych, stanie uprawy, fazie rozwojowej, typie gleby, przebiegu pogody i realnym potencjale plonowania danej plantacji.
Ustawa wymaga szkicu sytuacyjnego, ale w praktyce warto gromadzić również dokumentację zdjęciową, mapy, ortofotomapy, zrzuty z systemów GIS, współrzędne punktów i własne notatki terenowe. Materiały te nie zastępują protokołu, ale mogą ułatwić wyjaśnienie sporu i wykazać, że część ustaleń protokołu była niepełna.
Dokumentacja powinna być wykonana możliwie szybko, zanim uprawa zostanie zebrana, zniszczenia zarosną, warunki pogodowe zmienią obraz pola albo zwierzyna spowoduje kolejne szkody. Przy dużych areałach szczególnie przydatna jest ekspertyza z nalotu dronem, ponieważ tworzy materiał przestrzenny możliwy do zestawienia z danymi działek i rzeczywistym przebiegiem szkody.
Protokół szacowania szkód łowieckich jest dokumentem powstającym w ustawowej procedurze. Niezależna ekspertyza z nalotu dronem ma inną funkcję: porządkuje materiał techniczny, pokazuje zidentyfikowane i zweryfikowane uszkodzenia, dokumentuje ich układ oraz pozwala porównać ustalenia terenowe z obrazem całej uprawy, z zastrzeżeniem ograniczeń metody.
Sky Agro Tech nie zastępuje koła łowieckiego ani zespołu szacującego w sporządzaniu protokołu. Nasza rola polega na przygotowaniu niezależnej ekspertyzy opartej na nalocie, ortofotomapie, analizie przestrzennej i inspekcji naziemnej. Taki materiał może wspierać rolnika, pełnomocnika, kancelarię albo inną stronę analizującą prawidłowość szacowania.
Jeżeli potrzebujesz technicznego i przestrzennego udokumentowania szkody, sprawdź usługę: szacowanie szkód łowieckich dronem.
Rzetelna kontrola protokołu szacowania ostatecznego nie kończy się na plonie z 1 ha. Zgodnie z § 3 ust. 14 rozporządzenia rozmiar szkody ustalony z powierzchni zredukowanej i plonu mnoży się przez cenę skupu danego płodu rolnego w regionie powstania szkody, a gdy skup nie jest prowadzony – przez cenę rynkową z dnia szacowania ostatecznego w tym regionie. Przy niektórych rodzajach użytków, płodach rolnych oraz szkodach na łąkach i pastwiskach obowiązują odrębne zasady wskazane w rozporządzeniu.15
W przypadkach objętych § 3 ust. 19 należy również sprawdzić, czy i w jaki sposób pomniejszono odszkodowanie o nieponiesione koszty zbioru, transportu i przechowywania. Są to wartości ustalane indywidualnie dla danej uprawy, a nie dowolny, uniwersalny procent potrącenia. Podobnie jak przy plonie, przydatne jest wskazanie źródła ceny, daty odniesienia, zastosowanych kosztów i kolejności obliczeń.15
Co porównać: powierzchnię zredukowaną, plon z 1 ha, jednostki plonu i ceny, podstawę ceny regionalnej, termin szacowania oraz ewentualne pomniejszenia. Niespójność rachunkowa wymaga korekty lub wyjaśnienia, ale nie oznacza automatycznie nieważności całego protokołu. Sky Agro Tech przygotowuje analizę techniczną uszkodzeń; nie zastępuje zespołu ustawowo ustalającego odszkodowanie.
Fakty sprawdzalne to m.in. data i miejsce czynności, osoby obecne, treść dokumentu, widoczne podpisy, szkic oraz dane wpisane do poszczególnych pól. Ustalenia techniczne obejmują przebieg granic uprawy, pomiar uszkodzonych stref, wyniki prób, ocenę stopnia zniszczenia i materiał fotograficzny. Kwestie prawne dotyczą np. skutków pominięcia elementu protokołu, prawidłowości terminu, właściwego trybu odwoławczego i oceny dowodowej rozbieżnych materiałów.
Ustalenie, że dwa pomiary dały odmienne powierzchnie, jest punktem wyjścia, a nie rozstrzygnięciem sporu. Trzeba sprawdzić, czy dotyczyły tej samej uprawy, tego samego etapu szacowania i porównywalnych warunków terenowych. Wnioski o skutkach prawnych konkretnej rozbieżności powinny wynikać z oceny całej dokumentacji, a nie tylko z różnicy liczb.
Zastrzeżenia do protokołu są jednym z najważniejszych narzędzi ochrony interesu rolnika. Jeżeli protokół zawiera sporne dane albo pomija istotne okoliczności, zastrzeżenia pozwalają od razu wskazać, z czym strona się nie zgadza i dlaczego. Prawo wniesienia zastrzeżeń wraz z uzasadnieniem wynika z art. 46a ust. 5 i art. 46c ust. 6 Prawa łowieckiego.10
W praktyce zastrzeżenia powinny być rzeczowe, krótkie i konkretne. Dobrze jest odnieść je do określonego punktu protokołu. Przykładowo: „Wnoszę zastrzeżenia do ustalonej powierzchni uszkodzonej, ponieważ oględziny nie objęły centralnej części pola, gdzie widoczne są dodatkowe ogniska szkody”; „Wnoszę zastrzeżenia do przyjętego procentu zniszczenia, ponieważ nie wykonano prób w kilku częściach uszkodzonego obszaru”; „Wnoszę zastrzeżenia do szkicu sytuacyjnego, ponieważ nie obejmuje wszystkich fragmentów uszkodzonej uprawy”.
Brak zastrzeżeń sam w sobie nie oznacza automatycznej utraty ustawowego prawa do odwołania, ale może utrudnić późniejsze odtworzenie stanowiska strony z chwili szacowania. Jeżeli strona była obecna przy szacowaniu, widziała wpisywane dane i podpisała dokument bez uwag, druga strona może później twierdzić, że ustalenia nie były kwestionowane w czasie czynności.
W sprawach spornych warto działać równolegle: zadbać o wpisanie zastrzeżeń, wykonać dokumentację zdjęciową, rozważyć niezależną ekspertyzę z nalotu, zebrać dane działek i dopilnować terminu odwołania. Odwołanie do nadleśniczego wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu.11
Największą przewagą nalotu dronem jest możliwość zobaczenia całej uprawy z góry, a nie tylko tych fragmentów, które są dostępne z ziemi. W szkodach łowieckich ma to duże znaczenie, ponieważ zniszczenia często nie układają się równomiernie. Dziki mogą powodować buchtowania i punktowe uszkodzenia na łąkach, jelenie i daniele mogą tworzyć rozległe wygniecenia lub ślady żerowania w rzepaku, a w kukurydzy część szkód może pozostawać ukryta w wysokim łanie.
Ekspertyza z nalotu dronem może pomóc w kilku obszarach. Po pierwsze, pomaga zweryfikować powierzchnię całej uprawy i granice pola. Po drugie, pokazuje rozmieszczenie uszkodzeń widocznych na ortofotomapie. Po trzecie, umożliwia obliczenie obszaru zidentyfikowanych stref, z kontrolą terenową w miejscach niejednoznacznych. Po czwarte, pozwala przygotować materiał graficzny, który może zostać wykorzystany przy analizie protokołu, zastrzeżeniach lub dalszych działaniach.
Rozporządzenie wprost wymienia zdjęcia wykonane z bezzałogowych statków powietrznych jako jedną z metod możliwych do wykorzystania przy ustalaniu obszaru całej uprawy, a przy pomiarze uszkodzonych części uprawy odsyła do metod obejmujących m.in. GNSS, GIS i zdjęcia z dronów.5, 13 Oznacza to, że nalot dronem nie jest dodatkiem marketingowym, lecz narzędziem zgodnym z nowoczesnym, przestrzennym podejściem do dokumentowania szkód.
Należy jednak jasno odróżnić dwie rzeczy. Ekspertyza z nalotu nie jest protokołem ustawowym i nie zastępuje czynności zespołu szacującego. Jest natomiast niezależnym materiałem technicznym, który może wskazać rozbieżności między ustaleniami wpisanymi do protokołu a pomiarami i obserwacjami wykonanymi na uprawie. To szczególnie ważne wtedy, gdy protokół jest ogólny, nie zawiera dokładnego szkicu albo nie obejmuje wszystkich uszkodzonych fragmentów pola.
Jak wykorzystać rzeczywisty przykład pomiarowy? Porównanie zanonimizowanego protokołu i niezależnego opracowania ma wartość tylko wtedy, gdy dysponujemy zweryfikowanymi danymi: etapem szacowania, datami, zakresem uprawy, sposobem obliczenia obu powierzchni, wynikiem kontroli terenowej oraz informacją o zmianach stanu pola między pomiarami. Dla ochrony prywatności należy usunąć dane poszkodowanego i identyfikujące działki. W tym artykule nie podajemy przykładowych „wyników spraw” bez źródeł ani nie sugerujemy, że różnica pomiarów przesądza o wyniku odwołania.
Dowiedz się, czym jest ekspertyza szkód łowieckich i jaki materiał zawiera.
Jeżeli protokół nie odzwierciedla rzeczywistego zakresu szkody, warto szybko zabezpieczyć materiał z pola. Sky Agro Tech wykonuje ekspertyzy z nalotu dronem, obejmujące ortofotomapę, analizę powierzchni uszkodzeń, ocenę ich stopnia w zakresie możliwym do zweryfikowania oraz weryfikację terenową. Zadzwoń: 721 800 125 lub sprawdź szczegóły usługi: szacowanie szkód łowieckich dronem.
Przed podpisaniem protokołu warto sprawdzić, czy dokument zawiera wszystkie elementy, które pozwalają później odtworzyć przebieg szacowania i sposób ustalenia szkody. Szczególną uwagę należy zwrócić na:
Jeżeli którykolwiek z elementów wymaganych na danym etapie lub istotnych dla weryfikacji wyniku budzi wątpliwości, nie należy odkładać reakcji. Szkody łowieckie są sprawami silnie zależnymi od czasu. Uprawa rośnie, dojrzewa albo zostaje zebrana, a ślady żerowania mogą zostać zatarte. Dlatego dokumentację najlepiej zabezpieczyć możliwie szybko.
Jeżeli rolnik albo dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego nie zgadza się z protokołem, Prawo łowieckie przewiduje odwołanie do właściwego nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe. Termin wynosi 7 dni od dnia podpisania protokołu oględzin albo protokołu szacowania ostatecznego.11
Po wniesieniu odwołania nadleśniczy dokonuje odpowiednio oględzin albo szacowania ostatecznego, niezwłocznie, nie później niż w terminie 7 dni od dnia otrzymania odwołania. W czynnościach mogą brać udział członkowie zespołu, a na pisemny wniosek członka zespołu również przedstawiciel właściwej izby rolniczej.14
To oznacza, że odwołanie warto przygotować rzeczowo, z uwzględnieniem etapu postępowania i terminu. Najlepiej, gdy wskazuje konkretne błędy protokołu: błędną powierzchnię uszkodzoną, pominięcie części pola, zaniżony procent zniszczenia, błędny plon, brak szkicu, nieprawidłowe rozpoznanie gatunku albo niepełną dokumentację. Niezależna ekspertyza z nalotu dronem może być w takim przypadku mocnym materiałem porządkującym argumenty.
Protokół szacowania szkód łowieckich jest dokumentem, który warto czytać technicznie, prawnie i praktycznie, z rozróżnieniem oględzin od szacowania ostatecznego. Nie wystarczy sprawdzić, czy wpisano kwotę odszkodowania. Trzeba zrozumieć, jak do tej kwoty doszło: jak ustalono powierzchnię, określono procent zniszczenia, przyjęto plon i cenę, jak obliczono ewentualne pomniejszenia, czy opisano gatunek zwierzyny, wykonano szkic i uwzględniono zastrzeżenia.
Najczęstsze błędy nie zawsze wyglądają spektakularnie. Czasem jest to brak jednej mapy, brak konkretnej metody pomiaru, zbyt ogólny szkic, pominięcie kilku ognisk szkody albo niewpisanie zastrzeżeń. W praktyce właśnie takie szczegóły decydują o tym, czy dokument będzie rzetelny i czy da się go skutecznie zweryfikować.
Jeżeli szkoda jest duża, rozproszona, sporna albo dotyczy uprawy o wysokiej wartości, warto zadbać o niezależne udokumentowanie pola. Ekspertyza z nalotu dronem nie zastępuje protokołu, ale może pokazać to, czego często nie widać z ziemi: rzeczywisty układ szkody, jej rozmieszczenie i relację do całej powierzchni uprawy.
Prawo łowieckie wymienia czytelne podpisy osób biorących udział w oględzinach lub szacowaniu ostatecznym wśród elementów protokołu. Podpis nie jest tym samym co potwierdzenie zgody na wszystkie ustalenia – ustawa osobno przewiduje możliwość wniesienia uzasadnionych zastrzeżeń. W razie sporu o odmowę podpisania lub o skutki tej odmowy warto zweryfikować sytuację indywidualnie, zamiast zakładać, że odmowa automatycznie unieważnia protokół.
Odwołanie do właściwego nadleśniczego wnosi się w terminie 7 dni od dnia podpisania protokołu oględzin albo protokołu szacowania ostatecznego. Termin ten wynika z Prawa łowieckiego i ma duże znaczenie praktyczne.
Tak. Rozporządzenie wskazuje zdjęcia wykonane z bezzałogowych statków powietrznych jako jedną z metod możliwych do wykorzystania przy ustalaniu obszaru całej uprawy. Nalot dronem i ortofotomapa są szczególnie przydatne przy dużych areałach i szkodach rozproszonych.
Nie. Protokół jest dokumentem ustawowej procedury szacowania. Ekspertyza z nalotu dronem jest niezależnym materiałem technicznym, który może wspierać ocenę ustaleń protokołu, dokumentować zidentyfikowane strefy uszkodzeń i uporządkować dokumentację; ocena niejednoznacznych miejsc wymaga inspekcji naziemnej.
Należy wnieść zastrzeżenia do protokołu, wskazując konkretnie, które fragmenty pola pominięto. Warto równolegle wykonać dokumentację zdjęciową, zebrać dane działek i rozważyć ekspertyzę z nalotu dronem, szczególnie gdy szkoda jest rozproszona.
Tak. Zdjęcia, nagrania, współrzędne punktów, mapy i ortofotomapy pomagają później odtworzyć rzeczywisty przebieg szkody. Taka dokumentacja nie zastępuje protokołu, ale może być bardzo pomocna przy zastrzeżeniach i odwołaniu.
Najczęściej problematyczne są: niezgodna z pomiarami powierzchnia uszkodzona, niewyjaśniony procent zniszczenia przy szacowaniu ostatecznym, brak wymaganego szkicu, nieuwzględnione zastrzeżenia, nieuzasadniony plon lub cena, błędne rozpoznanie gatunku oraz brak danych pozwalających zweryfikować wyliczenie. Skutki prawne każdego uchybienia zależą od konkretnej sprawy.
Zobacz również: szacowanie szkód łowieckich dronem, wniosek o szacowanie szkody łowieckiej oraz powierzchnia zredukowana w szkodach łowieckich. Zajrzyj też do dokumentów i wzorów protokołów.
1 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46 ust. 6–7, tekst jednolity: Dz.U. 2025 poz. 539 z późn. zm.
2 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46 ust. 2.
3 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46a ust. 1.
4 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46c ust. 1.
5 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r. w sprawie szczegółowych warunków szacowania szkód w uprawach i płodach rolnych, § 3 ust. 6.
6 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 14.
7 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 1.
8 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 3–5.
9 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46a ust. 4 pkt 4 oraz art. 46c ust. 5 pkt 4.
10 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46a ust. 5 oraz art. 46c ust. 6.
11 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46d ust. 1.
12 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 13.
13 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 8.
14 Ustawa z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie, art. 46d ust. 2–6.
15 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 14–19; w szczególności ust. 14 i 19.
16 Prawo łowieckie, art. 46d ust. 8, art. 46e i art. 46f; rozporządzenie z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 6 i załącznik nr 2.
17 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 kwietnia 2019 r., § 3 ust. 7–10.
Urzędowe teksty źródłowe: Prawo łowieckie (Dz.U. 2025 poz. 539) oraz rozporządzenie z 16 kwietnia 2019 r. (Dz.U. 2019 poz. 776). W konkretnych sprawach należy uwzględnić późniejsze zmiany przepisów i właściwy tryb postępowania.